Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

23.05.2021

Wrocław, kościół św. Krzysztofa
10:00 – Luterańska Msza Święta (po niemiecku)
18:00 – Luterańska Msza Święta (po polsku)

Introit W zieleń dzień ten strójcie
Graduał Psalm 104
Przed kazaniem Miłości Boża, zstąp

Po kazaniu – muzyka organowa
Obrzędy przyjęcia Przyjdź, Duchu Święty, Stwórco, przyjdź
Przygotowanie Prowadź mnie, mój Zbawicielu

Zakończenie Warownym grodem jest nasz Bóg

Celebrans:
ks. Andrzej Fober, proboszcz

Organy:
Tomasz Kmita-Skarsgård, dyrektor muzyczny i organista


Drogi Zborze!

Kiedy przeczytałem fragment z Księgi Mojżesza, to pomyślałem o Chinach. Może dlatego że dzień wcześniej przeczytałem o chińskiej firmie Realme, produkującej smartfony, które wykorzystują technologię 5G. Jakość ofert tej firmy, a także ich liczba – jak cały postęp technologiczny tego kraju w ostatnich 30 latach – zdumiewają i przerażają. Chiny są dziś drugim krajem, obok USA, posiadającym pojazd badawczy na księżycu, budują własną stację orbitalną. Wielu naukowców twierdzi, że jeśli gdzieś na świecie sklonowany został człowiek, to z pewnością miało to miejsce w Chinach. Jeśli więc jakiś naród ze wschodu miałby zbudować „więżę do nieba”, to w obecnej chwili chyba tylko Chiny mogłyby się tego dzieła podjąć. Czyż klonowanie człowieka nie jest budowaniem takiej właśnie wieży, mającej pokazać ludzką moc, ale też być znakiem rozpoznawczym, identyfikacyjnym, żeby było wiadomo kto swój, a kto nie. Jak wiemy, pierwsza próba budowy takiej wieży nie powiodła się. Bóg, jak czytamy u Mojżesza, pomieszał ludziom języki i cała praca została zdezintegrowana. Jest to dość ciekawy obraz pokazujący być może, jak powstały narody i języki, które istnieją do dziś. Mam wrażenie, że człowiek się nie poddał. Rozproszony na małe grupy językowe dokonał człowiek integracji według klucza językowego i kulturowego, z czasem tworząc państwa i narody. Każda z takich grup, połączona językiem i miejscem zamieszkania, wytworzyła cały szereg znaków i mitów, które służą do identyfikacji i funkcjonują jako element scalający. Są nimi: flaga, godło, hymn, oczywiście nazwa danego państwa itd. Polska jest w tym wypadku bardzo szczególnym państwem i narodem, w którym zjednoczenie dokonuje się zazwyczaj w wyniku doznanej klęski lub katastrofy. Wtedy znowu odżywa patriotyzm, padają wielkie słowa o odnowie, przebudzeniu, nowej drodze i… po miesiącu wszystko wraca do normy wg polskich przysłów i powiedzeń: Wolność Tomku w swoim domku albo: Chłop na zagrodzie równy wojewodzie (moje ulubione). Każdy naród, każde państwo, próbuje w jakichś sposób zbudować swoją wieżę do nieba – czyli uczynić niebo na ziemi – ale każdy czyni to jednak na własną rękę. Również my – każdy z nas – próbujemy uczynić swoje życie zasobnym, szczęśliwym, udanym, chcemy żyć jak w niebie, ale widzimy po latach, że nie jest to takie proste. Historia o budowie wieży Babel symbolizuje i antycypuje wszystkie, niezliczone próby człowieka podejmowane w celu zbudowania sobie raju na ziemi – na własną rękę i na własnych zasadach. Historia ta otrzymała cudowny kontrapunkt w postaci święta, które dzisiaj obchodzimy. Oto rozproszeni spod wieży Babel zbierają się w Jerozolimie na Zielone Święta i okazuje się, że znaleźli to, czego przez wieki szukali, i czego być może od wieków nie przeżywali: odczuli i przeżyli społeczność. Zrozumieli, że mimo różnic, mają tę samą nadzieję i to samo pragnienie miłości. Miłość jest dziś odmieniana przez wszystkie przypadki. Ale miłość to nie jest hasło: „Pójdę z tobą wszędzie” albo: „Idę do ciebie nawet po wodzie”. Miłość to współodpowiedzialność za drugiego człowieka i troskliwa uwaga skupiona na jego potrzebach. To może się wydarzyć tylko wtedy, kiedy czujemy z drugą osobą społeczność nie tylko rodzinną, narodową czy klanową, ale społeczność wyższego rzędu. Taką społeczność daje i przynosi dzisiejszy dzień – dokładne odwrócenie wydarzenia z wieżą Babel. Odchodzący zmartwychwstały Jezus posyła nam swego Ducha Świętego, który tworzy coś, czego na pierwszy rzut oka nie widzimy, ale czujemy, i z czasem to odczucie zaczyna przynosić widzialne owoce, czyli namacalne owoce naszej wiary w Jezusa Chrystusa. W Nim właśnie zawiera się cała nauka Starego Testamentu, ojców wiary i proroków. On jest żywym Słowem Ojca do nas i dla nas. To Słowo umożliwia budowanie nieba na ziemi poprzez praktyczną miłość, wynikającą z naszej wdzięczności. Wdzięczności za odrodzenie, odkupienie, wybaczenie i zbawienie. Nasz zbór od św. Krzysztofa, gdzie od wieków głoszona jest Ewangelia w różnych językach – każdy z nas zna przynajmniej dwa języki – powinien czuć się szczególnie wyróżniony i powołany do budowania tej społeczności, która zaczęła się tam, w Jerozolimie, w mieście pokoju.

Niech więc pokój będzie z Wami,

Amen!

ks. Andrzej Fober