6. Niedziela po Wielkanocy – Exaudi

Hasło tygodnia – J 12, 32
A gdy ja będę wywyższony ponad ziemię, wszystkich do siebie pociągnę.

Pieśń tygodnia
ŚE 217 – Nawiedź nas

Stary Testament – patrz kazanie

Epistoła – Ef 3, 14–21
(14) Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, (15) od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię, (16) by sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku, (17) żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości, (18) zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, (19) i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą. (20) Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy, (21) temu niech będzie chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia na wieki wieków. Amen.

Ewangelia – J 16, 5–15
(5) A teraz odchodzę do tego, który mnie posłał, i nikt z was nie pyta mnie: Dokąd idziesz? (6) Ale że wam to powiedziałem, smutek napełnił serce wasze. (7) Lecz ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was. (8) A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie; (9) o grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie; (10) o sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; (11) o sądzie zaś, gdyż książę tego świata został osądzony. (12) Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie; (13) lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. (14) On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi. (15) Wszystko, co ma Ojciec, moje jest; dlatego rzekłem, że z mego weźmie i wam oznajmi.

Kazanie –  Jr 31, 31–34
(31) Oto idą dni – mówi Pan – że zawrę z domem izraelskim i z domem judzkim nowe przymierze. (32) Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej, które to przymierze oni zerwali, chociaż Ja byłem ich Panem – mówi Pan – (33) lecz takie przymierze zawrę z domem izraelskim po tych dniach, mówi Pan: Złożę mój zakon w ich wnętrzu i wypiszę go na ich sercu. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. (34) I już nie będą siebie nawzajem pouczać, mówiąc: Poznajcie Pana! Gdyż wszyscy oni znać mnie będą, od najmłodszego do najstarszego z nich – mówi Pan – odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę.

Siostry i Bracia!

W niektóre dni wspominamy wiele rzeczy – w okrągłe urodziny, w dniu ślubu, w inne jubileusze czy przy spotkaniu dwu zborów, jak w ten weekend. Na stole pojawiają się zdjęcia z wtedy: Jak ja tu wyglądam, te włosy! Albo pojawia się tęsknota: Tak, tak… sporo wody upłynęło!

W dzisiejszym tekście też wspomina się przeszłość. Pamiętacie?
Bóg każe swojemu ludowi, przez swego sługę, proroka Jeremiasza, spojrzeć wstecz: Pamiętacie? Wtedy, w Egipcie, Bóg wziął was za rękę i wyprowadził was z niewoli do wolności. Bóg był wciąż z wami. Przeprowadzał was przez burze i w palący upał też was nie opuścił. Pan był cieniem twoim po prawicy twojej. Słońce nie będzie cię razić za dnia Ani księżyc w nocy. Był dla ciebie prawdziwym stróżem.
Pamiętacie?

Niektórzy z nas mogą też tak wspominać. Szczególnie zimny wiatr, który dręczył naszych przodków po obu stronach Odry w czasie wypędzenia i ucieczki, z Wrocławia, Legnicy, Jawora, Wałbrzycha, z Kotliny Jeleniogórskiej, wypędzenia i ucieczki, które pozostawiły swoje ślady i działają wciąż już w trzecim pokoleniu. Czas wyrzeczeń i niepewności. Pamiętacie?

Inni wspominają trudne czasy w życiu, utratę pracy, rozpad małżeństwa, chorobę, rozstanie
z bliskimi ludźmi.

Wszystko to nie jest nam obce. Ale są też światła w ciemnościach i ciężkich czasach, jak
i w historii Ludu Wybranego: prowadzono nas za rękę. Bóg był z nami. Szedł z nami na naszej drodze. Byliśmy ukryci i zachowani w Bogu i naszej wierze. Pamiętacie?

Ale teraz Jeremiasz stawia decydujące pytanie: powiedzcie, co z tego wyniknęło, że Bóg był tak dobry dla was? Bóg mówi: zawarłem z wami przymierze, byłem wierny. I pyta: A jak z wami? Byliście mi wierni? Tutaj prorok dotyka bolesnego punktu. Przyjęli Dziesięcioro Przykazań u stóp Synaju, by mieć nowe życie w wolności. Dostali drogowskazy na długą drogę do Ziemi Obiecanej, by sobie nie utrudniać nawzajem życia, by oddać Bogu chwałę,
a człowieka uszanować w godności bo jest jak i ty. Boże przymierze na zawsze. Jesteśmy jego ludem.

Ale jak to poszło dalej? Wiele nie jest tak, jak było na początku.
Nieźle się urządziliśmy w Ziemi Obiecanej, nawet bez Boga.
„Trzeba w końcu spojrzeć, gdzie się jest, przykazania tylko przeszkadzają i powodują wyrzuty sumienia!” „Rozpychając się łokciami dalej się zajdzie!” Brzmi to podobnie jak to, co wywołuje Jeremiasz.

Wielu dla krótkotrwałego zysku wzięło życie w swoje ręce.
Długoterminowo zaufać Bogu jest ciężko. Lepiej tańczyć wokół martwego złotego cielca, niż szukać zaufania w żywym Bogu.

I dziś pytanie proroka dotyczy też nas:
Co się u nas z tym stało? Czy twoje życie dotrzymuje kroku Bożej dobroci i bezgranicznemu miłosierdziu? Nie puściłeś jego ręki?
Wspomnienie Bożej historii z nami to spojrzenie wstecz, gdzie możemy przeżyć jego błogosławieństwo i poczuć je; gdzie otworzył nam oczy i pokazał jasne punkty w naszym życiu i wziął nas za rękę. Wspomnienie naszej historii z Bogiem to też historia porażek, gdzie nie dorośliśmy do jego oczekiwań. Jeremiasz mówi bez upiększeń o żalu Boga. Związałem się z nimi przymierzem, ale oni…

Co Bóg o nas myśli? Jest zadowolony z naszych celów? Naszego życia z ludźmi? Bogatych
z biednymi, tych, którym się udało, z resztą? Jakie wartości przekazujemy dzieciom i ich dzieciom? Jakie szanse otwieramy następnym pokoleniom? Czy znajdujemy drogi, by przyjąć ludzi z innych kultur i miejsc? W ogóle – jak będzie wyglądać świat, który pozostawimy?

No tak, mogłoby być ciut bardziej po chrześcijańsku. Rabunkowa gospodarka Bożym stworzeniem mogłaby być mniej intensywna, ale trzeba przecież myśleć o miejscach pracy.
A kolejne pokolenia będą też potrzebować czegoś do życia…
Wniosek Jeremiasz podaje po drodze: Tak mówi Pan: mam dość, a wasze trochę, nieco, można, trzeba, może nie podoba mi się.

Jeremiasz psuje niedzielny nastrój. Ale nie chce tego – chodzi mu o to, by przywrócić Boga do świadomości i serc ludzi, bo Pan zachowuje się tu zupełnie inaczej, niż my to często robimy.
Kiedy rozczarowujemy się, często kończy się na „U mnie jesteś skończony.” A potem zapada cisza.
A kiedy frustracja mocno nam doskwiera, brzmi też groźba:
Czekaj no, jeszcze mnie poznasz. U Boga jest dość podobnie: powinni mnie poznać.

Tyle, że to nie groźba. Macie mnie poznać, jaki naprawdę jestem. Po mojej stronie to przymierze trwa. Pozostaję światłem waszych dróg. Przymierze jest nieodwołalne. Bóg z niego nie ucieka. Nie próbuje od nas odpocząć. Jest naszym Bogiem i nim pozostaje, jest to pragnienie jego serca. I to chce wpisać w nasze serca.

Tak ma się stać, mówi Jeremiasz. I stało się.
Stało się, gdy Bóg stał się jednym z nas. Jezus Chrystus, człowiek jak my i Boży Syn zarazem, w niego jesteśmy ochrzczeni. I tak zaczyna się droga błogosławieństwa Boga z nami.
W Chrystusie Bóg pozwala się poznać takim, jakim jest:
Tak pełnym miłości, z tak szerokim sercem, z cierpliwością dla nas. Czego on nie znosi, co my, jego obraz i podobieństwo, wciąż, dzień po dniu, robimy?
A co Jezus pokazał tym, którzy go odrzucali czy się na niego oburzali, to też prorok wie: jeden nie będzie uczył drugiego.

Kiedy poznaliśmy Boga w Chrystusie, nie potrzebujemy już nad sobą dyrektora szkoły.
Nie musimy pytać: wolno mi to, czy lepiej to zostawić. Potrzeba podłoża, na którym może rosnąć zaufanie, że tym, którzy kochają Boga, wszystko służy ku dobremu.
Ten zdrowy, uzdrowiony krwią Chrystusa stosunek Boga i człowieka jest jak kochająca się para: I oni nie potrzebują od nas, by im mówić, co mają robić. Robią po prostu to, co właściwe.

I tak Jeremiasz między wierszami nakłania do większej pogody ducha i większego zaufania w Bożej łasce, która wspomaga naszą słabość.

Dziś wspominamy długą historię Boga z jego ludem – jej wzloty i upadki, ale i naszą zmienną historię z wielkim stróżem człowieka.
Pamiętacie?
Jedna i druga historia to historia miłosna i nie kończą się, jak nasza Odra, prąd, który nie przestaje płynąć.

Amen.

13.05.2018
Wygłoszone w Kościele św. Krzysztofa we Wrocławiu przez ks. Dietmara F. Schuh,
Absberg – Spalt, Niemcy

Modlitwa
Boże, Ojcze wszechmogący, dziękujemy Ci, że nam przez Jezusa Chrystusa przyobiecałeś dać Ducha Świętego. Prosimy Cię, roznieć w nas gorące pragnienie daru Ducha Twojego i spraw, abyśmy przez czuwanie i modlitwę przygotowali się na Jego przyjście. Oczyść nas przez krew Jezusa Chrystusa i wypleń z serc naszych grzeszne chęci i pożądliwości. Oświeć nas światłem Ewangelii, abyśmy coraz lepiej poznawali Twoją wolę, żyli według Słowa Twojego i wydawali dobre owoce godne naszej wiary. Zgromadź w Kościele Syna swojego wszystkich, którzy tęsknią za pokojem i społecznością z Tobą. Niechaj wszystkie dzieci Twoje odkupione krwią Jezusa Chrystusa chwalą Cię modlitwą i pracą. Błogosław Lud swój i jego biskupów.

Niechaj Duch Twój czuwa nad narodem naszym i nad wszystkimi, w rękach których znajduje się los Ojczyzny naszej. Błogosław wychowanie młodzieży w domu, szkole i Kościele, aby rosła na chwałę Twoją i ku pożytkowi narodu naszego. Udziel nam mocy, abyśmy uczciwie wypełniali wszystkie obowiązki nasze względem ziemskiej Ojczyzny, ale też nigdy nie zapomnieli o naszej niebieskiej ojczyźnie, do której Syn Twój poszedł nam przygotować miejsce. Ześlij swoją pomoc i pocieszenie wszystkim smutnym, chorym i umierającym.

Zbaw Lud swój, Panie nasz, błogosław umiłowanemu dziedzictwu swemu. Amen.


Ogłoszenia
Drodzy Przyjaciele i Parafianie Parafii św. Krzysztofa!

Przesyłam Państwu kazanie na niedzielę Exaudi, które zostało wygłoszone w naszym kościele w dniu 13.05.2018 r. przez księdza Dietmara F. Schuh z parafii Absperg-Spalt we Frankonii. Jego wizyta, wraz z kilkoma jego parafianami, była odpowiedzią na naszą wycieczkę rok wcześniej do Spalt. W miejscowym kościele znajduje się dzwon z Wrocławia. Jest to dzwon szczególny, bo został odlany w XVI w. dla kościoła św. Krzysztofa.
Mamy nadzieję, że tak długo, jak rozbrzmiewał będzie ów dzwon – obojętnie na jakiej wieży – przyjaźń pomiędzy naszymi parafiami będzie trwać dalej. Życzymy pastorowi Schuh i jego parafianom błogosławieństwa na Niedzielę Exaudi i Zielone Święta.
W nadchodzącym tygodniu odbędzie się kolejna zdalna konferencja duchownych naszej diecezji z Biskupem Waldemarem Pytlem. Z pewnością otrzymamy nowe wytyczne związane z możliwością powrotu odprawiana nabożeństw w naszej parafii.
Niezwłocznie po konferencji poinformuję wszystkich członków Rady parafialnej o jej przebiegu i zapytam: Czy jesteś za wnioskiem złożonym przez panią Jolantę Waschke, który zmierza do przywrócenia nabożeństw już od Zielonych Świąt.
Aby powrót nabożeństw był możliwy, wniosek musi otrzymać 4 głosy „za” przy sześcioosobowej obecnie Radzie Parafialnej. Postanowienie Rady jest w tym względzie decydujące.
Wynik głosowania Radnych przekażę do wiadomości drogą mailową. Jeśli głosowanie wypadnie pozytywnie, będzie to oznaczało, że prawdopodobnie już w niedzielę 31.05.2020 r. nabożeństwo odbyłoby się wraz sakramentem Komunii Świętej – przy zachowaniu oczywiście wszystkich niezbędnych i wymaganych środków ostrożności.
Państwa modlitwom polecam nas wszystkich, sprawy naszej parafii i Kościoła, życzę Bożego błogosławieństwa dla decyzji służbowych i prywatnych.

Serdecznie pozdrawiam,
z Bogiem,

Andrzej Fober
proboszcz

 

Fot. Road trip with Ray/Unsplash