Nabożeństwo dziewięciu czytań i kolęd 2020

Tomasz Kmita-Skarsgård

Jak co roku, 6 grudnia – w Święto Epifanii, Objawienia Pańskiego, Trzech Króli – odbyło się w naszym kościele Nabożeństwo dziewięciu czytań i kolęd, przy absolutnie rekordowej frekwencji ok. 180 osób w kościele. Musieliśmy dostawić wszystkie, jakie tylko posiadamy, krzesła oraz stare ławki. Jest rzeczą pewną, że jeśli tendencja wzrostowa uczestnictwa się utrzyma, to już teraz musimy myśleć o zakupie dodatkowych krzeseł. W tym roku goście nie byli wpuszczani na emporę organową i północną galerię, skąd przenieśliśmy krzesła na dół, natomiast najpewniej w przyszłym roku będzie już taka konieczność, by i te przestrzenie przygotować dla publiczności.

Chór Medici Cantantes, pod kierownictwem Magdaleny Wojtas, jak zwykle nas nie zawiódł i zaprezentował wysokiej klasy repertuar, zróżnicowany zarówno pod względem dramaturgicznym, jak i stylistycznym. Obok kompozycji na chór a capella wykonaliśmy także całą serię kolęd śpiewanych wspólnie ze zborem, który brzmiał naprawdę donośnie. To wspólne działanie chóru i „zwykłych ludzi” (podobnie jak w przypadku Święta Muzyków), jest dla mnie szczególnie ważne.

Myślę, że wszyscy czuli podniosłość chwili. Z jednej strony dostojna oprawa nabożeństwa, z procesjonalnym wejściem śpiewaków i duchowieństwa. Z drugiej zaś ścisk ludzi w nawie, którzy zgromadzeni wokół „szopki” zbudowali tego wieczora wspólnotę w uwielbieniu Nowonarodzonego i rozważaniu Słowa Bożego w dziewięciu czytaniach. Jest to atmosfera niczym domowa, rodzinna, i małość naszego kościoła staje się nagle plusem, a nie jego wadą.


Fot. Kamila Bartnik